Stefan idzie spać razem ze swoją żoną i śni mu się, że umiera i rozmawia z Bogiem:
- proszę pozwól mi wrócić na ziemię.
- możesz tam wrócić, ale tylko w postaci psa, kury albo świni
- a więc chcę być kurą.
Potem już jako kura siedzi na grzędzie i znosi jajko i tak prze, prze,prze. Nagle słyszy głos Stefan całe łóżko zasrałeś.